Nowa wataha. Wspomnienia aż tak szybko nie wrócą. Cóż czas na spacer.Poznać nowe tereny. Dziwne..Ale to uczucie już nigdy się nie pojawiło. Może..Tylko tej pamiętnej nocy. Tereny watahy były piękne,ze zwierzyną. Cóż..To nowa wataha. Zadziwiało mnie to że mogliśmy się zmieniać w takie istoty jakimi są..Ludzie. Nie opanowałam tego jednak, poradzę sobie. Doszłam do pewnego strumyka. Wnet usłyszałam dość głośny krzyk który po sekundzie..Zamilkł. Pobiegłam w to miejsce. Były tam dwa wilki..Te..Wydarzenia..Przeleciały mi przed oczami...To samo jednak....Inne wilki,inny teren..Kolejny nieżywy wilk. Wpatrywałaś się w miejsce aż po chwili coś, a raczej ktoś powalił cię na ziemie. Ten wilk...Nie wyglądał jak wilk..Miał nienaturalne kły, oraz..Czerwone jak ogień oczy.
- Niegrzeczna waderka, tak wtrącać się w nie swoje sprawy..- Wilk uśmiechną się w nienaturalny sposób.
- Przynajmniej jestem normalna..-Burknęłam.
- Coś powiedziała?! Zaraz ucichniesz! - Znów to uczucie nie zaraz..Nie jednak ono..Zarąbisty moment.. KOCHAM CIĘ UCZUCIE! idealne wyczucie! ( Ten rym xd ) . Uniosłam siebie oraz basiora. Stanęliśmy naprzeciw siebie. Walka, opis mógłby trwać wiecznie jednak opowiem tylko końcówkę. Uniosłam się nad wilkiem. Wyszczerzając kły w uśmiechu.
- Go to sleep - Znów wyszeptałam to zdanie. Wilk już się nie ruszał. Usłyszałam jakiś dźwięk w krzakach.
- Kto tu jest?! - Zapytałam.
- Ja. - Zza krzaków wyłonił/a się postać wilka. - Jestem zaskoczony/a tym co zrobiłaś..Żaden wilk chyba tak nie postąpiłby. Jesteś z naszej watahy zapewne? - Skinęłam głową na znak że tak.
- S-stream - Wyszeptałam
- Słucham?
- Jestem Stream. - Powiedziałam dość chłodno do wilka..Nie lubię poznawać się z innymi..Po tamtych wydarzeniach.
- Ah tak..Ty - Czy każdy zna moją historie? ;-; Wiem ciekawa..
- Hehe - Zaśmiałam się. - A ty jak masz na imię?
- Otóż Stream jestem..
Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz